16 września 2009

Koniec czegoś dobrego

A mianowicie długiego związku zakończonego w miłej atmosferze (o ile miłe może być rozstanie którego się nie planuje ;) ) zasługuje na upamiętnienie. Owszem, mam zdjęcie na którym jestem zaryczana ale.. hmm.. nieostre jest :]. Postanowiłam więc obskrapić moje ulubione zdjęcie gościa z którym spędziłam 3 fantastyczne lata. Oto 'King of my heart' czyli "Król serca"..

3 komentarze:

 
Copyright 2009 ..nannala... Powered by Blogger Blogger Templates create by Deluxe Templates. WP by Masterplan