28 października 2009

27 października 2009

Urwało chmurę

I leje.
Przyjemnie tak, oczyszczająco.
Za oknem mokną drzewa, kruki na gałęziach.
Fajnie jest mieszkać na czwartym piętrze z widokiem na alejkę :)

25 października 2009

Co za dzień !

Królika Tildowego w candy nie wygrałam więc chyba będę musiała sobie uszyć..
Paliwko mi się skończyło w aucie z zaskoczenia (zepsuta kontrolka rezerwy :/) i przyjaciółkę musiałam z wanny nieomal wyciągać żeby z pieniążkami przyjechała do mnie cipy grochowej.
Wyczaiłam mnóstwo ciekawych blogów wnętrzarskich i zaginęłam w ich gąszczu.
Znalazłam świetne kalosze w necie i na nie choruję..
(obrazki można wdusić żeby przenieść się do sklepu :P ) 


Najgorsze w tym wszystkim jest to ze mam nadmiar energii twórczej ale.. nie mam weny !
Złośliwe ! No i jak sobie myślę że żeby coś wykraftować muszę wyjąć z szafy tyyyyle zabawek to.. mi się nie chce :)
No to idę rozkoszować się wolnym niedzielnym popołudniem :)

22 października 2009

Baby, pomóżcie..

Wycenić moje dzieło.. Bardzo pilnie. Bardzo proszę.
Niestety dla znajomej robione więc mam skrupuły ;)
format 15x15, podobało się:D 
UWAGA - duuuużo zdjęć średniej jakości ! :]






 
 
 
  



 
 
 
 
 

19 października 2009

Candy z wielu powodów ;)

Cukierki niespodzianki mam dla rękodzielniczek i krafciar.
Zasady te co zwykle - link z informacją u siebie plus komentarz tutaj.
Termin - do 11.11 bo to taka miła i ładna data :)



Powody ? Z okazji założenia bloga. Z okazji mojej hamerykańskiej pełnoletniości. Bo ponieważ dziś był dobry dzień. Gdyż chcę sprawić komuś przyjemność.
Bo tak.
Smacznego dziewczyny ;)

9 października 2009

Moja dzielna pies

Już coraz starsza jest :)
Jak ten worek na pchły rośnie to niewyobrażalne jest. Dyplomowana tytułem Pies Twój Przyjaciel, choć bardziej zasługuje na tytuł Psa Towarzysza - nie da się zrobić niczego bez towarzystwa czarnej mordy. Wetknie łeb w najmniejszą dostępną przestrzeń między pralką a ścianą, czarne ślepia pojawią się równo z budzikiem tuż nad twarzą, skontroluje czy dobrze prasuję, obieram kartofla albo czy wystarczająco dokładnie się kąpię. No bo nie do pomyślenia jest aby zamknąć się przed psem w łazience ! Płacz pod drzwiami poruszy każde serce.

Że dumnam zeń jak paw to pewnie nie muszę mówić ;) Pies geniusz i tyle. Przynosi klucze i telefon, sprząta zabawki.. A z nikim się tak nie włóczy po lesie jak z psą.
A zakończyć samozachwyt wychowawczy pozwolę sobie taką roześmianą mordą:
(to krążek papieru ściernego, o czym będzie innym razem)



 
Copyright 2009 ..nannala... Powered by Blogger Blogger Templates create by Deluxe Templates. WP by Masterplan