13 stycznia 2011

Jeszcze trochę błyskotek bo gadać nie mogę..

(zapalenie strun głosowych to świństwo jakich mało. Z domownikami porozumiewam się na bardzo krótkie dystanse (szeptem) lub syntezatorem mowy, jeśli trzeba pokrzyczeć (aby ktoś umierającej i okutanej we wszystkie dostępne koce i przytrzaśniętej laptopem zrobił herbaty!). świństwo!)


prezentuję:
w roli głównej perły, wspierane autorytetem lawy wulkanicznej i elementami posrebrzanymi. naprawdę mi się podoba :)




ponownie perły, bo grudzień był jakiś taki.. perłolubny. tym razem z posrebrzanymi i wstążką.



zgadnijcie ? perły! bogaty i naprawdę cudnościowy :) aż o mało go sobie nie zabrałam..



a tym razem - dla zmylenia przeciwnika - ceramika ! porcelana, jakkolwiek to zwał :)
ta czerwień mnie urzekła !


na razie tyle, wracam chorować. Ale czuję powrót weny, może na wiosnę (będę miała przecież kraftrum ! :) ) powstanie więcej cudeniek z różnej kategorii..
powinnam pokazać moje sztuki malarskie :P (tym razem nic oszałamiającego, bo niestety brak mi trochę warsztatu.. ale będę pracować ! )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
Copyright 2009 ..nannala... Powered by Blogger Blogger Templates create by Deluxe Templates. WP by Masterplan