19 lutego 2010

Eustachy okazał się być Patrycją

I to Patrycją-modnisią :) O czym bredzę? Uszyłam moją pierwszą Tildę ! Króliczka jest śliczna, niewielka, ma ciemnozielone legginsy w grochy, jasnozieloną tunikę-top, koszyczek i dwuwersyjny kapelutek (bo nie do końca zrozumiałam wykrój na kapelusz więc z przodu jest czekoladowy a z tyłu zielony w grochy ;) ).
Jest cudna i na pewno będzie miała tildowe rodzeństwo.. Duuuużo rodzeństwa :]
Prezentuję:


Dumnam strasznie :)
A druga sprawa co mnie zajmuje ostatnio to pozbawienie Luny narządów wewnętrznych w liczbie trzech większych i systemu łączącego. Czytaj - sterylizacja. Okazało się że martwiłam się bardziej niż było trzeba. Oczywiście znieczulenie samo w sobie nie jest fajne (się bidula zataczała i ledwie na nogach szła) ale już po ok.10 godzinach pies wróciła do siebie, zerwała krępujący ją fartuszek i machając ochoczo ogonem zaproponowała spacer który rozpoczęła od gruntownego wytarzania się w możliwie najgłębszym śniegu. Tarzanie z resztą wykonała głównie ryjem, wyglądało to trochę tak jak ja kiedy rano próbując dojść do siebie obmywam twarz lodowatą wodą. Coś w tym jest..

Teraz unikamy spacerów w psich porach (14-15, 20-21) kiedy w naszym parku biega czasem i kilkanaście psów różnych ras żeby biduli żal nie było że inni się bawią a ona nie może :)
I czekamy na wiosnę grzejąc uszy ;)

4 komentarze:

  1. Królikowata Tilda jest cudnaaaa!!!!
    Czy mogłabyś mi powiedzieć, skąd masz wykrój, bo chętnie bym się takowej dorobiła :DDD
    :***

    OdpowiedzUsuń
  2. :)
    dostałam mailem od pewnej przemiłej Tildomaniaczki - wyślę Ci..

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, kolejna tildomaniaczka ;)
    Psinę proszę posmyrać za uchem. Mam nadzieję, że już wszystkie niemiłe dolegliwości po zabiegowe macie za sobą.

    pozdrawiam
    Ivonn

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczności, czekam na kolejne :* i konicznie poczochraj psinę, ja pamiętam zeszłoroczną kastrację kota... najgorsze były te otwarte oczy podczas zabiegu i chodzenie do tyłu, jak się obudził, ale szybko doszedł do siebie, mam nadzieję, że u Was też już OK :*

    OdpowiedzUsuń

 
Copyright 2009 ..nannala... Powered by Blogger Blogger Templates create by Deluxe Templates. WP by Masterplan