I to Patrycją-modnisią :) O czym bredzę? Uszyłam moją pierwszą Tildę ! Króliczka jest śliczna, niewielka, ma ciemnozielone legginsy w grochy, jasnozieloną tunikę-top, koszyczek i dwuwersyjny kapelutek (bo nie do końca zrozumiałam wykrój na kapelusz więc z przodu jest czekoladowy a z tyłu zielony w grochy ;) ).
Jest cudna i na pewno będzie miała tildowe rodzeństwo.. Duuuużo rodzeństwa :]
Prezentuję:
Dumnam strasznie :)
A druga sprawa co mnie zajmuje ostatnio to pozbawienie Luny narządów wewnętrznych w liczbie trzech większych i systemu łączącego. Czytaj - sterylizacja. Okazało się że martwiłam się bardziej niż było trzeba. Oczywiście znieczulenie samo w sobie nie jest fajne (się bidula zataczała i ledwie na nogach szła) ale już po ok.10 godzinach pies wróciła do siebie, zerwała krępujący ją fartuszek i machając ochoczo ogonem zaproponowała spacer który rozpoczęła od gruntownego wytarzania się w możliwie najgłębszym śniegu. Tarzanie z resztą wykonała głównie ryjem, wyglądało to trochę tak jak ja kiedy rano próbując dojść do siebie obmywam twarz lodowatą wodą. Coś w tym jest..
Teraz unikamy spacerów w psich porach (14-15, 20-21) kiedy w naszym parku biega czasem i kilkanaście psów różnych ras żeby biduli żal nie było że inni się bawią a ona nie może :)
I czekamy na wiosnę grzejąc uszy ;)
More Fun Trivia
4 godziny temu
Królikowata Tilda jest cudnaaaa!!!!
OdpowiedzUsuńCzy mogłabyś mi powiedzieć, skąd masz wykrój, bo chętnie bym się takowej dorobiła :DDD
:***
:)
OdpowiedzUsuńdostałam mailem od pewnej przemiłej Tildomaniaczki - wyślę Ci..
No proszę, kolejna tildomaniaczka ;)
OdpowiedzUsuńPsinę proszę posmyrać za uchem. Mam nadzieję, że już wszystkie niemiłe dolegliwości po zabiegowe macie za sobą.
pozdrawiam
Ivonn
śliczności, czekam na kolejne :* i konicznie poczochraj psinę, ja pamiętam zeszłoroczną kastrację kota... najgorsze były te otwarte oczy podczas zabiegu i chodzenie do tyłu, jak się obudził, ale szybko doszedł do siebie, mam nadzieję, że u Was też już OK :*
OdpowiedzUsuń