6 marca 2010

Candy dotarło :)

Do dziewczyn które podały mi adresy :) Starałam się dostosować nieco do każdej z nich. Więc tak.. Każda z nich dostała Magiczny Cynamonowy Piasek do Kąpieli (tak, wymaga tylu dużych liter - jest rewelacyjny :) ), herbatkę i ozdobno-pomocne klamerki. Poza tym wysłałam coś wyprodukowanego przeze mnie, oraz coś co przyda się do tworzenia.
KosimkArt  jako że tworzy biżu dostała nieco kamoli i zakładkę do książki,

Katharinka skrapuje więc tusze do stempli i kolczyki,


A Enid jako że ima się różnych twórczości dostała kawał koronki i również kolczyki :) 


Podobno się podobało z czego cieszę się niepomiernie :]

4 marca 2010

"Czas goni nas..

goni nas,
Goni nas, goni nas cały czas
Cały czas goni nas, goni nas,
Goni nas, dogoni, zgubi nas ..." :)


No i ostatnio jakoś go mniej. Ale kilka rzeczy powstało - trzy i pół królika, jakieś wytwory pobliskie..
Ach, no i udało mi się dotrzeć na pocztę spełniając wszystkie warunki z listy:
-poczta była otwarta
-miałam wszystkie pakunki
-odpowiedni finans na znaczki
-posiadałam wszystkie adresy wysyłki
-nie było akurat przerwy śniadaniowej
-nie było awarii komputera na poczcie
A to wcale niełatwe uzyskać to naraz.. Nie muszę chyba mówić ile miałam podejść (a do tego że pocztę mam cztery piętra w dół nie będę się przyznawać ;)
W każdym razie candy wysłałam i jedno już nawet doszło.. :) Zdjęcia wrzucę jak dojdą wszystkie.

Chciałam jeszcze wspomnieć jakiego mam zdolnego przyjaciela, który kiedyś będzie sławny a ja będę mówiła prasie co to on wyczyniał w młodości :)
Gość ten wraz z młodszym bratem założył zespół i grają sobie takiego.. cytuję: ".. melodycznego rocka przeplatanego motywami reggae/ska." :)

W każdym razie wygląda tak:
(wiem, dość ciemno :P )
 
A śpiewa tak:
Found at: FilesTube
Found at: FilesTube
I mi się podoba (nie, nie każdemu musi :) ) 
A stronę ma tutaj

Pokażę jeszcze jakie królisie zrobiłam cudne..
Młodzieży dla której powstały podobają się znacząco (bardzo się ucieszyłam, bo przyznaję że miałam stresa ;) )
Uwaga dużo zdjęć bo i czasu na nie miałam dużo - w pociągu relacja południe polski-północ tejże doszywałam panienkom jeszcze rączki na miejsce.. :P
W niebieskiej sukience występuje nieco staromodna i raczej konserwatywna Emilia, a w zielonej szalona i energiczna Marta. Dzieci które otrzymały moje produkty nawet ich nie przechrzciły :)
(tak, pękam z dumy :P )

 
  
  
  
 

A moja szalona pies pozdrawia zaglądaczy ze skupieniem :)

19 lutego 2010

Eustachy okazał się być Patrycją

I to Patrycją-modnisią :) O czym bredzę? Uszyłam moją pierwszą Tildę ! Króliczka jest śliczna, niewielka, ma ciemnozielone legginsy w grochy, jasnozieloną tunikę-top, koszyczek i dwuwersyjny kapelutek (bo nie do końca zrozumiałam wykrój na kapelusz więc z przodu jest czekoladowy a z tyłu zielony w grochy ;) ).
Jest cudna i na pewno będzie miała tildowe rodzeństwo.. Duuuużo rodzeństwa :]
Prezentuję:


Dumnam strasznie :)
A druga sprawa co mnie zajmuje ostatnio to pozbawienie Luny narządów wewnętrznych w liczbie trzech większych i systemu łączącego. Czytaj - sterylizacja. Okazało się że martwiłam się bardziej niż było trzeba. Oczywiście znieczulenie samo w sobie nie jest fajne (się bidula zataczała i ledwie na nogach szła) ale już po ok.10 godzinach pies wróciła do siebie, zerwała krępujący ją fartuszek i machając ochoczo ogonem zaproponowała spacer który rozpoczęła od gruntownego wytarzania się w możliwie najgłębszym śniegu. Tarzanie z resztą wykonała głównie ryjem, wyglądało to trochę tak jak ja kiedy rano próbując dojść do siebie obmywam twarz lodowatą wodą. Coś w tym jest..

Teraz unikamy spacerów w psich porach (14-15, 20-21) kiedy w naszym parku biega czasem i kilkanaście psów różnych ras żeby biduli żal nie było że inni się bawią a ona nie może :)
I czekamy na wiosnę grzejąc uszy ;)

16 lutego 2010

Chłopiec stara się bardzo :)

Zainspirowana poprzednio-postowym utworem stworzyłam LO o pewnym gościu który pragnie być bad boy'em :) Drobnym druczkiem jest zawarty nań cały tekst tejże piosenki - do wglądu tutaj
Mam jednak problem, bo nie pasuje mi nic więcej dołożyć do tego skrapa, a tak wydaje mi się nie skończony. Chyba zostawię jak jest..


Prawda że hard & cool ? :)
No to dodatkowo dorzucę jedną kartkę.. (motylek się unosi nad papierem (wycięty z niego), żółte skrzydła są jeszcze jedną osobną warstwą, lekkie to wszystko miało być ;) )Miłośna taka..


Miałam się jeszcze pochwalić co w tym miesiącu upolowałam na targu staroci - w Bytomiu jest onże w każdą pierwszą sobotę miesiąca.. Oprócz dwóch par nóg od singerki (jedne moje, jedne matki mej) mam 5 ślicznym pojemników aptecznych przeźroczystych, 2 kanki, dzwonek i baaardzo zaśniedziały świecznik (lichtarz? ... cholera ! jak sobie nie przypomnę nazwy pojedynczego świecznika z uszkiem to mnie skręci - jakieś pomysły ?). Ach, i książki ! Średnio-stary słownik języka polskiego na zniszczenie, trochę nut, jakiś pseudo-zielnik i przepiękny ruski atlas kwiatów. Nie wiem jeszcze co zrobię z tym ostatnim bo zniszyć żal, a mieć w formie książki bez sensu :)
Prezentuję:

 
 

10 lutego 2010

Boy tries his best to be hard and cool..

..girl to be soft as cotton wool

8 lutego 2010

Uwaga candy !

I to na dodatek już rozstrzygnięte :)
Chcę podziękować moim licznym (pięciu ;) ) obserwatorkom..
Więc ogłaszam że wszystkie One - Katharinka84, KosimkArt, ENID, Margot i kwiatkova otrzymają ode mnie upominek :) Jeszcze nie wiem co dla kogo się stworzy ale zainteresowane poproszę o przesłanie adresów.
I miłego nadchodzącego już wielkim krokiem wtorku :P

A tak poza tym pokażę jeszcze dwie kartki - podziwiajta :P

 

 

7 lutego 2010

Wielki weno-come back !

W związku z pojawieniem się szczątkowej weny powstały kartki ;)
Jednego wieczoru pięć, drugiego jedna.. Ot, los..
No to się chwalę:

 
  
  
  
  

I całkiem zadowolona jestem ;). Przeraża mnie tylko że kończą mi się bazy na kartki a sensowne (cenowo) są tylko zestawy po 100 sztuk. Przy zakupie trzech typów które lubię (kwadrat, prostokąt, bardziej podłużny prostokąt) to daje 300 baz.. :) Ale mówili że do odważnych świat należy!
A na poprawę humoru na koniec weekendu prezentuję UpsideDownLunę :) 

31 stycznia 2010

Psy do góry nogami

Odkryłam ostatnio stronę o psach do góry podwoziem. I ubaw mam straszliwy z tych biednych nieświadomych zwierzątek:) Takich jak te:

Oczywiście zrobiłam zaraz natychmiast Lunie takie zdjęcie, ale przyzwyczajona do pozowania za bardzo się bidula starała wyglądać ładnie, więc jest mało zabawne :P Może kiedyś ją upoluję w odpowiedniej pozie.
Ach, Księżniczka dom ponoć znalazła jakby kto pytał :)

Z informacji dodatkowych - candy u Kellie Winnell


i u mettepip


Panie te życzą sobie posta no to mają :) Swoją drogą candy obrodziło bardzo ostatnio - sami spójrzcie na boczną listwę..

28 stycznia 2010

Ogłoszenie :)

Dwie fajne babki (ja i Luna) szukają towarzystwa na długie spacery. Miły byłby jakiś przystojny student z dużym psem/psą dowolnej rasy. Zainteresowanych prosimy o kontakt..

10 stycznia 2010

Psina szuka domu

Jest taka rodzina w centralnej Polsce którą bardzo polubiłam swojego czasu. Mają oni dwa piesy. I większa pies miała małe piesy. Jedna z tych małych piesów dalej szuka domu.
Zadbana i śliczna podróba siberian husky'ego. Nazywa się Księżniczka :]
Spójrzcie tylko w te oczy..



W dobre ręce za około 300 zł chciałaby się udać. Mamusia jej jest śliczna i towarzyska, młoda na pewno też będzie ;)

A tak poza tym to ktoś na górze się wściekł. I jak sypnęło śniegiem (taaaaaaakie płatki leciały) to ino roz. Prędkość aut na przelotowych drogach śląska wynosiła 40-45 km/h (50 to pierwsza kosmiczna..), na drogach bardziej.. miejskich - 30km/h a na drogach osiedlowych max 15km/h.
Stałam ja pod Lidlem - 10 minut? - zasypało mi auto. Odśnieżyłam szybę z jednej strony (dosięgam tylko do połowy szyby bo transporterem jeżdżę), przeszłam odśnieżyć drugą to mi pierwszą zasypało.
Akcja wielki śnieg trwała w sumie 2-3 h, teraz tylko delikatnie prószy..

8 stycznia 2010

4 stycznia 2010

Zegara sprzed 20 lat..

..jeszcze chyba nie pokazywałam. Nie wiem jak to się stało i niedopatrzeniem jest to strasznym. Wykonany jesienią, wisi w domku na wsi gdzie kompletnie do wnętrza nie pasuje, ale mam to gdzieś.
Przedstawiam więc, wszystkim znany z widzenia zegar z kukułką w stanie 'przed':


Oraz w stanie 'po'. Poszły w ruch skrapowe papiery, cekiny, puder do embossingu, etc.
Zegar nadal działa :P


 

13 grudnia 2009

Wyróżnienie i przyjemności


Otóż dostałam wyróżnienia ! 
Zdumiona jestem bardzo i mile zaskoczona :) Sprawcą jest Olenka_ja
Dzięki raz jeszcze !







Zasady wyróżnienia:

1. Wybierz dokładnie 10 blogów robótkowych. Wyślij wiadomość mailowo blogowiczkom/ blogowiczom z informacją i znaczkiem o swoim wyborze lub zostaw komentarz na ich stronie.

2. Na swoim blogu opublikuj notatkę. Umieść w niej znaczek wraz z linkiem do strony osoby, która przekazała Ci wyróżnienie, zasady zabawy oraz linki do wybranych blogów (opis z uzasadnieniem wyboru mile widziany).
3. Przekazując "znaczkowe" wyróżnienie zyskujesz promocję własnej strony i pomagasz odkrywać nowe blogi!

Przekazać je chciałabym wszystkim tym które mnie inspirują ale.. tak się nie da ! 
Więc tak szybciutko kilka babeczek (kolejność przypadkowa):

chwilka13  
scrappybluestones 
barbarella 
anai 
oliwiaen 
patis 
mamajudo 
mamuta 
ciasteczko 
kobens

Poza tym ja dostałam candy i moje candy w połowie dotarło do adresatek:) 
Oto co ja dostałam (zdjęcie ukradnięte Kaszellkowi :) ) 



Dzięki Ci babo bardzo bardzo ! Przesłodkie te cuksy :] Mnogości ich na tym zdjęciu nie widać ale nie mogę zrobić lepszego bo już porozdzielałam te piękności, a część wykorzystałam.
Efekty ?


 



W końcu święta coraz bliżej :) Będzie pyszna zabawa !





1 grudnia 2009

Mea culpa, szabry, cmentarze i wianki..

Otóż przyznać się muszę że nie wysłałam jeszcze paczek candy. Przykro mi strasznie, oczywiście winę staram się zrzucić na wszystko i wszystkich (Apandana - adres mi przyślij wreszcie!) ale ma to i swoje zalety - co chwilę dorzucam kolejne drobiazgi.
Urwanie głowy miałam ostatnio, teraz na szczęście już zwalniam. Myślę coraz więcej o świętach, ba! - ozdoby powoli wyjmuję:). Kiedy tylko mogę chadzam z moją (cieczkującą :/) psą na jeden z pobliskich cmentarzy, który na krańcach swoich przechodzi płynnie w las - na szabry chodzimy. Szabry - za słownikiem języka polskiego:

  • szaber I
    1. pot. «kradzież rzeczy opuszczonych przez właściciela, np. w czasie wojny lub powodzi»
    2. pot. «przedmioty pochodzące z takiej kradzieży»
    • szaberek • szabrownik • szabrowniczy • szabrowniczka • szabrownictwo • szabrować


  • szaber II zob. tłuczeń
    • szaberek

No, niektóre groby wciśnięte pomiędzy wątłe drzewka są z czasów wojny, nawet pierwszej i wcześniej!
Dowody w postaci zdjęć - pierwszy grób 1830-1909, drugi 1857-19(chyba)25. W tle pierwszego widać gdzie ukryte są starsze, te nie do odczytania i silnie zapomniane..





Lubię te moje cmentarze :) Siedem ich mam w bezpośrednim sąsiedztwie..
W efekcie wizyt tamże (działalność korzystna - odsłaniam groby :P ) w moim pokoju widoki są takie:


 


Plotę wianki, choinkę sfabrykowała, jestem w trakcie patery i innych ozdób z patyczków. Ach, no i pyszności robię ! Muffinki, tort dla taty, sezamki i inne takie. Kto się nie załapał niech żałuje, o!

 
 
Copyright 2009 ..nannala... Powered by Blogger Blogger Templates create by Deluxe Templates. WP by Masterplan